Hmm, to jak..'' ... w odpowiedzi na Twój list..'' ... aczkolwiek nic nie mam do tych Świąt. Pisałam już wcześniej, ale wszystko mi uciekło, zaczynam inaczej i chyba tracę wątek.... a mianowicie,nawiązując do Twojej notki, ile razy ją czytałam , tyle razy znajdowałam tam cząstkę siebie, i to za każdym razem w innym miejscu. Tylko nie mów, że masło maślane , a Ty i tak nic nie rozumiesz. To dokładnie to samo, jak ja rozumiem i dostrzegam Ciebie, Twój tok myślenia. Bo..., pogadać z kimś, to bardzo dobra rzecz.. właśnie tak o niczym, pozornie o czymś mało ważnym, z pozoru nie ważnej, błahej sprawie. I tu potok myśli.... czy nie umiem dostatecznie uważnie słuchać?, Czy, może komuś się wydaje, że udaję, że słucham?, Czy, to ja poruszyłam temat, który wzbudził właśnie takie domysły i pytania?, Czy, takie pytanie nie padło jeszcze?, Czy, może powinnam sama pytać? drążyć? czego nie lubię, wolę swobodną rozmowę, . A tu Święta. I nie ma kiedy pogadać swobodnie, tak niby o niczym, nawet pomilczeć razem. Pozdrawiam...
sorki znów nie zmieniłam nicku na swój, ale nie każ mi tego przepisywać, Anka
czasem dobrze się milczy z kimś ale z autopsji wiem, ze najlepiej się milczy samemu, bo to jedyna dostepna opcja.
...czasami jest tak, że ma się ochotę pogadać, pogadać z kimś kto zrozumie i nie wyśmieje, pogadać tak po prostu, żeby tylko sobie pogadać, ...bez sensu, ..bez żadnego logicznego związku, z tym co ważne, ...tylko skąd mam mieć pewność, że to co wszystkim wydaje się ważne, co myślę, że jest ważne, tak naprawdę ważnym jest? czy ci wszyscy co wydają się być tymi mądrzejszymi, ważniejszymi, co mienią się jakimiś bzdurnymi może czasem autorytetami maja jakąś licencję na to by móc stanowić o tym co jest ważne? ...pogadać, żeby może powiedzieć, opowiedzieć o czymś co intryguje, co czasem wydaje się być, choć może dziwne, bardzo istotnym, choć może jest zupełnym idiotyzmem? co dla kogoś innego jest niezrozumiałe, idiotyczne, może i nie do przyjęcia? ...ale też i pogadać czasem o czymś ważnym ale tylko czasem, bo tych ważnych tematów zbyt często czuje się wyraźny przesyt i dlatego też pogadać właśnie o tym czymś co wydawałoby się, być może, że nie ma najmniejszego znaczenia. ...czasami.
...bo jeśli przez znakomitą większość życia jest się obrażonym na cały świat i stroni od ludzi, ...zamyka we własnym jakimś małym nieprzystosowanym, nie pasującym do całego otoczenia świecie to z tym czasami niekiedy jest bardzo trudno.... o... o? ...o to właśnie by zdobyć się i pogadać, ...ale tak naprawdę to o to co jest najważniejsze, by mieć z kim pogadać.
...czasami wydaje mi się, że jestem tu, w tym wymiarze zupełnie przypadkowo, przez pomyłkę, i niemal jestem całkowicie pewien, że miałem znaleźć się na zupełnie innym świecie... gdzieś tam... diabli wiedzą gdzie.... może gdzieś tam w gwiazdozbiorze andromedy... lub gdziekolwiek indziej. i wtedy czuję się wyjątkowo niepotrzebnie, wyjątkowo staro ...wiem, że to wszystko najmniejszego sensu już nie ma.
...mam ochotę się zachlać, w trupa, pierdolnąć tą idiotyczną robotę, którą rzygam, której nie cierpię, robotę, którą może wykonywać pierwszy, lepszy tępak z brzegu... tylko, że chyba zaszedłem, tą drogą nie prowadzącą już do żadnego celu zbyt daleko, ...tak daleko, że i celu nie ma i powrotu nie widać.
...i choć czasem jest coś co cieszy, ...co sprawia, że trochę przyjemniej jest żyć, to ogólny bilans i tak jest zdecydowanie ujemny.
a ja się zastanawiam trzeci dzień, co znaczyło zajrzeć tu i tam? albo i na pocztę, na poczcie byłam, tam nic nie ma, chyba że cos wysłales na poczte blogową... hm tam nie zaglądałam juz od miesięcy, może juz nie istnieje?,, jutro wieczorkiem może wejde, ide spac, a rano do pracy , caaały dzień. jakmis ie nie chce,, czytałam o dżemie,, intryguje mnie , jaki to kawałek słuchasz od tygodnia? ja mam tak , że potrafie jeden kawałek mielić przez miesiąc, bywało że dłużej, jak mi się opatrzył, a raczej osłuchał, i otoczenie miało go serdecznie dość, zmieniam na inny nowy , ide spac tymczasem, pa... aaaaa sorki weszłam na twoim nicku i stad ten wpis, tez na twoim, ja sie chyba nie oducze,,,:) Anka
poczta na tlenie. dziękuję, odebrałam, ide posłuchac
który to kawałek Dżemu? bo dalej nie wiem
pisze chyba
... chyba jednak cie lubię... i nie powiem za co. Za co Maćku? jestem ciekawa
za caloksztalt, a w szczegółach to chyba sama wiesz
hmmm, ktos tu buszuje na mojej stronce była ruda, a teraz juz jej nie ma taka z dziurką na pupie... mnie sie podobała, ale jak zwykle mackowi nie przypasowała, chyba dpatrzył się, że ta smarkata z premedytacją założyła ta kiecke, w której nigdy nie było zamka, tak to już jest.... to co jest białe , okazuje się od zawsze czarne........Anka
10 rzeczy, których rodzice nie powiedzieli ci o seksie.
mi też nie powiedzieli.............
1. Z fetyszem seks jest ciekawszy
Czy tata lub mama kiedykolwiek opowiadali co o seksualnych zabawkach?
Nie, a szkoda, bo seks z fajnym gadżetem może być niepowtarzalnym
doświadczeniem. Pod warunkiem oczywiście, że wiesz, jak z niego
korzystać.
2. Seks nie jest tak głośny, jak jak na filmie porno
Choć czasami bywa, ale naprawdę tak rzadko, że ta zasada jest tylko wyjątkiem od reguły.
3. Seks nie trwa tak długo, jak jak na filmie porno
Cóż jesteśmy tylko ludźmi, a nie seksualnymi maszynami. Gdybyś
wiedział(a) to od rodziców, uniknąłbyś niepotrzebnego stresu i wyrzutów
sumienia.
4. Ból głowy nie jest wystarczającą wymówką, by nie uprawiać seksu
Przecież orgazm wyzwala endorfiny, które są naturalnym środkami
przeciwbólowymi. Ale obserwując, jak mama za pomocą tej wymówki ostudza
seksualne zapędy taty, nie mogłeś(aś) się tego dowiedzieć...
5. Seksualne trójkąty zdarzają się bardzo rzadko
Choć oczywiście nastolatkowi wychowanemu na lekturze "Playboy'a" czy
"CKM" może się wydawać, że to naturalne doświadczenie seksualne każdego
mężczyzny, nawet jego własnego ojca. Jeśli choć raz w życiu przeżyjesz
trójkącik – jesteś szczęściarzem.
6. Impotencja jest przyczyną rozwodów
Niestety, nie samą miłością człowiek żyje.
7. Większość kobiet osiąga orgazm łechtaczkowy, a nie pochwowy
Ta wiedza z pewnością uczyniła by z ciebie lepszego kochanka / kochankę.
8. Twój penis może eksplodować!
Jeśli za bardzo się podniecisz naczynia krwionośne w penisie mogą nie
wytrzymać ciśnienia. Efekt: krwawienie i niewyobrażalny ból całego
organu. I trauma na całe życie.
9. Tylko jeden na 400 mężczyzn może sobie zrobić dobrze ustami
Nie wiadomo, na ile ta statystyka obudziła by w tobie pasję gimnastyczną, więc może dobrze, że tego nie wiedziałeś.
10. Mężczyzna też ma punkt G!
I to nie jeden, a kilka. Ten najbardziej schowany i podatny na pieszczoty znajduje się tuż pod prostatą.